13833012_529268060609109_1891801326_o

BLOGER SPOŁECZNY CZ. 14/2016 – SMAKNIJ SIĘ ŻYCIEM

Jak na człowieka, który posiada tylko kilka procent węchu i smaku mogę śmiało przyznać, że ostatnie 10 lat życia nauczyło mnie całej gamy doznań jakie ono za sobą niesie. Tych słodkich i lepkich co łechcą podniebienie i wywołują motyle w brzuchu jak smak miłości, przyjaźni czy sukcesu. Ale i tych gorzkich niosących za sobą zapach zawodu , kłamstwa i potok łez. Każde z tych życiowych dań serwowane często sobie przez nas samych – przez nasze pragnienia, przez nasze emocje, przez nasze potrzeby, przez nasze chęci i niechęci  – lub przez te same emocje ale u innych ludzi, to swego rodzaju odżywcza energią, która wzmacnia. Nawet, jeśli chwilowo po zażyciu – mocno nas  zatruje, to i tak zdrowiejąc wychodzimy z tego silniejsi. Bo nikt nie mówił, że życie będzie ciągle słodkie i cukierkowe . Wręcz przeciwnie od małego nas uczono, że wszystko co ma sprawić, że będzie nam lepiej ma raczej gorzki smak – jak tabletki na ból głowy czy krople na żołądek. A wszystko co istotne często bywa trudne, bo gdyby nie zdarte łokcie czy kolana, kto z nas nauczyłby się chodzić?

Czytaj dalej

13332771_1067747986596864_2508691671715597898_n

BLOGER SPOŁECZNY 12/2016 – ATU PANI JESZCZE NIE BYŁO

Kiedy zaczynałam pracę w zakładzie poprawczym miałam zaledwie 23 lata. Czułam się jakbym boga za nogi złapała, jakbym wszystko wiedziała i była jedynym chodzącym ekspertem. W pracy mogłam siedzieć godzinami mimo 1/4 etatu chłonąc każde zdarzenie i zamieniając życie na pracę. Nigdy bym jednak nie pomyślała, że dokładnie 7 lat później nie dość , że nie będę pracować w poprawczaku, co było dla mnie spełnieniem marzeń – to jeszcze będę borykać się z napisaniem najtrudniejszego ostatniego postu na własnym blogu, którego prowadzenia nigdy nie zakładałam. Nie liczyłam także na to, że moja ścieżka zawodowa w kilka lat obejmie stanowisko cywilne starszego specjalisty w resorcie MSWiA z pracą na co dzień u boku panującego ministra czy uzyskaniem pozwolenia na broń i nabyciem umiejętności jej obsługi w roli operator kontroli bezpieczeństwa na lotnisku. Tym bardziej nigdy bym nie pomyślała, że będę to wszystko opowiadać Wam z pozycji stanowiska, przy którym latami pracy zawodowej zarzekałam się , że nigdy go nie obejmę – kierownika.

Czytaj dalej

13240098_504133853103477_6587597290559072037_n

BLOGER SPOŁECZNY 11/2016 – WYKONać aWYKONalne

Podobno mam wygląd zimnej s**ki i zadzieram nosa. Podobno mam rozdmuchane ambicje i za duże ego. Podobno jestem bezczelna i nie profesjonalna. Podobno jestem wredna i niemiła. Podobno mam za duże c**ki i za mały tyłek. Podobno dużo mówię, mało robię. Podobno prace dostaje po znajomości. Podobno właśnie taka jestem – bo ci którzy tak twierdzą,nigdy nie poświecili chwili by spędzić ze mną czas i mnie poznać. Choć podobno to oni właśnie znają mnie najlepiej. Podobno wiedzą to ze znajomości, których nigdy nie nawiązaliśmy, związków w których nigdy nie byliśmy, współpracy, której nigdy nie podjęliśmy ale i  mojego wyglądu, z wyrwanej z kontekstu rozmowy, Facebooka czy Instagrama. Podobno – bo nawet nie wiem kim są. Bo ci podobno dobrzy ludzie, tacy mi bliscy, najczęściej mówią to komuś za plecami albo anonimowo w internecie – ale nigdy w twarz. I w sumie nic w tym dziwnego – skoro się nie znamy.Jedno jednak dzięki nim wiem – muszę być dla nich atrakcyjną, mądrą i zdolną a do tego bardzo silną kobietą, skoro nie mają odwagi podejść pogadać lub powiedzieć co myślą w twarz. 

Czytaj dalej

13282469_507692042766711_936912328_o

BLOGER SPOŁECZNY CZ. 10/2016 – SPÓŁDZIELCA – ZAWÓD MAKSYMALNY

Widzisz mnie codziennie. Czasem na żywo, czasem w internecie a czasem przechodzisz obojętnie jakbyśmy się nie znali choć mieszkamy drzwi w drzwi. Mimo to zawsze uśmiecham się do Ciebie szeroko bo wiem, że uśmiechając się mogę uratować komuś dzień. Mogę zmienić czyjś ponury humor, dać nadzieję na lepsze jutro, mogę nic nie płacąc zapłacić uśmiechem za czyjś lepszy poranek tak zupełnie za darmo….

Czytaj dalej

13275562_505891369613445_1322080011_o

BLOGER SPOŁECZNY 9/2016 – NA WSPÓLNEJ DRODZE ŻYCIA

Pierwszy raz w życiu siedziałam nad postem kilkanaście dni mając milion myśli w głowie i żadnej zdolności by przelać to co czuje na „papier”. Prawda jest taka, że zaczynając pisać blog robiłam to z pobudek egoistycznych i tylko i wyłącznie dla siebie – żeby poczuć się lepiej gdy czułam się nie zrozumiana i traktowana niesprawiedliwie. W tamtym czasie trochę jak i obecnie – na wspólnej drodze życia z wieloma ludźmi – czułam się zupełnie sama. Nie myślałam, że moje przemyślenia kiedyś będzie czytać kilka tysięcy osób miesięcznie, że jego rola zupełnie się zmieni albo, że będę go kiedykolwiek pisać po angielsku. I choć ciesze się z takiego stanu rzeczy – w blogowaniu jak i pracy zawodowej a nawet relacjach nie zawsze chodzi o innych ludzi, a nawet przede wszystkim nie o nich – choć są dla mnie bardzo ważni. Chodzi o to by czuć się swobodnie, móc się rozwijać, wyrażać własne myśli, nie czuć się zmuszanym do czegoś czego się robić nie chce czy nie lubi. I jeśli doświadczasz w życiu momentu, kiedy to co kiedyś sprawiało ci największa radość staje się dla ciebie ścianą, swoje rodzaju nakazem, ciężarem – to już wiesz co musisz uczynić. Pytanie czy strach przed nieznanym ciebie powstrzyma? czy tak jak ja skoczysz?

Czytaj dalej

IMAG1818

BLOGER SPOŁECZNY 8/2016 – ŻYCIE JEST FAJNE

Wsłuchując się w codzienne problemy ludzi dookoła mam wrażenie, że zbyt rzadko ktoś lub coś przypomina nam, że umieramy każdego dnia. Bez względu na to czy jesteśmy zdrowi czy chorzy, dzień wczorajszy już nigdy nie wróci.Dzień jutrzejszy może nie nadejść. Jesteśmy dzień starsi. Liczy się tylko to co tu i teraz. Zatrważające jest to,że co raz częściej, co raz więcej zdrowych, młodych, inteligentnych, zamożnych, fajnych ludzi trwoni życie na żal. Przelewa na innych swoją złość, smutek, depresje, zapija się alkoholem, odurza narkotykami przepuszczając przez palce kolejno mijające dni.
Czytaj dalej

12935161_485619684973947_1472116070_n

SOCIAL ECONOMY BLOGER 7/2016 I’M SWEET ON SPRING

I’m sure that all of us like we stand here once or maybe even twice, despite all the bad experience we had in life, we dreamed about a true love. Love that will last forever. And even tho we remember the hurt, the pain, the weeping, screaming, Facebook searching and asking everyone why – we still,after all this break ups put it all together and try again and again to find true love. Love that comes from nowhere and its so amazing that cover all the memories that lay behind. Love that is built on trust, honesty, friendship and a tons of laughs out loud together. Love that gave us peace, make us feel respected by the other person, safe and love beyond our limits, mistakes and odd attitude we all have.Love that at the end puts You with that one person in a place You both want to call home and each other a wife and a husband and with time mum and dad. 

Czytaj dalej